wycieczka: Serwisowa

Często wychodzę z założenia, że nic się nie dzieje bez przyczyny (często jak często… Na pewno wtedy, kiedy akurat wygodnie mi jest tak uważać :p […]

wycieczka: W przestworza

Historia ta ma swój początek pewnego lutowego dnia, będzie dwa lata temu… A było tak… ;) W czasach, gdy jeszcze dawałam upust pracoholizmowi na tyle, […]